Przejdź do głównej zawartości

Syndrom ofiary

Jeżeli wydaje Ci się, że masz niesamowitego pecha, że nic Ci się w życiu nie udaje i wszystko jest przeciwko Tobie to zapewne cierpisz na syndrom ofiary. Obwiniasz wszystko naokoło. Obwiniasz Boga, rodziców, innych ludzi, okoliczności, pogodę itd. . W Twoim myśleniu nie jesteś odpowiedzialny za siebie i miejsce w którym się znajdujesz. Odpowiedzialni są inni.
Nie chcę kwestionować tutaj tego, że mogłeś mieć w życiu ciężko. Mogłeś mieć okropne dzieciństwo, być może chorujesz na poważną chorobę. Nie zaprzeczam, tak też może być. 
Nie liczy się to, co Cię w życiu spotyka, ale jak sobie z tym radzisz. I czy używasz swojego cierpienia jako wymówki, by się przed sobą tłumaczyć. 
Ofiara uwielbia taplać się w swoim nieszczęściu. 
Osoba z mentalnością ofiary gdy straci pracę to ubolewa nad tym. Oznajmia wszystkim jaki to świat jest niesprawiedliwy, a ona poszkodowana. Syci się współczuciem, buduje poczucie własnej wyjątkowości z łatką pechowca. Co z tego, że łatka ta jest negatywna? Daje ona ofierze poczucie wyjątkowości, tylko to się liczy. Szuka winnych. Winny jest szef, winny jest system, czasami ofiara wini  samą siebie doprowadzając się do rozmyślań o własnej nieudolności. 
Co ofiara robi źle? 
Skupia się na swym niepowodzeniu zamiast przekuć je w coś pozytywnego. Strata pracy może być dla nas szansą, lekcją, nauczką, czymkolwiek. Ważne jest, żeby wyciągnąć z tego coś pozytywnego. 
I wiem, że łatwo jest mi mówić. Wiem, że w obliczu tragedii nikt nie próbuje się doszukać dobra, bo cierpi. Nie kwestionuję cierpienia, nie mówię, że ono nie istnieje. Chcę jedynie powiedzieć, że nie powinniśmy się w nim zanurzać i pływać w nim do końca życia. Nie możemy tłumaczyć każdego naszego niepowodzenia trudnym dzieciństwem, nie możemy przy każdej porażce wracać pamięcią do naszych cierpień z dawnych lat. Musimy wziąć odpowiedzialność za nasze czyny, bo pomimo bagażu doświadczeń jakie każdy z nas posiada to nadal mamy możliwość WYBORU. Korzystajmy z niej, niech nasza przeszłość nie trzyma nas w miejscu.


Nie możemy codziennie znajdować argumentów na to jacy to my jesteśmy biedni w życiu. Nie możemy utwierdzać się w tym przekonaniu, bo ono nas tylko hamuje. 
" Nie można rozwiązać poważnych problemów, posługując się tym samym sposobem myślenia, który je stworzył." - Einstein

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Samotność

To słowo ma tak negatywne znaczenie w naszej kulturze, że wiele osób rozpaczliwie boi się samotności. Przyznam się, że boję się jej też ja. Czasem, jak każdy, wypełniam swój dzień po brzegi ludźmi, spotkaniami i wydarzeniami. Robię wszystko, by nie mieć chwili na rozmyślania. Nakładam słuchawki na spacerze, dzwonię do koleżanek, oglądam telewizję. Jestem więźniem własnych myśli. Jestem dręczona przez własny umysł więc staram się go wyłączyć. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tak postępujemy?  Nieświadomie boimy się zostać z własnymi myślami. Boimy się, że zaczniemy kwestionować własne decyzje lub dojdziemy do wniosków, które nie są dla nas wygodne. Zbyt często żyjemy nieszczęśliwi i boimy się do tego przyznać. Powodem, dla którego unikamy myślenia i samotności jest strach.  Powinniśmy zacząć przebywać w ciszy. Zastanawiać się nad swoimi wadami i nad tym skąd one się wzięły, jakie są ich przyczyny. Analizować swoje życie i postępowanie nawet jeżeli owocem tej analizy będ...

Odczłowieczanie

Nie jest moim celem wypisywanie tu argumentów za i przeciw homoseksualizmowi. Nie będę robiła tu debaty światopoglądowej czy to jest dobre czy złe. Pozostawiam to Waszej ocenie.  Niezależnie jednak od tego jaki kto ma pogląd na ten temat zauważyłam, że problemem jest odczłowieczanie osób LGBT. Przestajemy widzieć w drugiej osobie człowieka, któremu należy się szacunek, skupiamy się na orientacji tej osoby i w zależności od tego jakie mamy poglądy na ten temat to tak ją traktujemy.  Nie muszę chyba wspominać, że historia pokazała nam co się dzieje gdy zapominamy o człowieczeństwie skupiając się na cechach ludzi  zamiast na ich istocie, którą na pewno nie jest wyznanie, pochodzenie czy orientacja.  Moim zdaniem w życiu, by być szczęśliwym, trzeba kierować się zasadą miłości. Jest to taka moja wersja imperatywu kategorycznego Kanta. Kant twierdził, że trzeba się zachowywać tak jak chcielibyśmy by nas traktowano. Nie uderzę kogoś, bo sama nie chc...

Możesz zmienić świat

Opiszę Wam efekt setnej małpy. Brzmi zabawnie, prawda?  Historia toczy się w latach pięćdziesiątych. Naukowcy prowadzą badania obserwując grupy małp na japońskich wyspach. Dokarmiają je słodkimi ziemniakami. Jedna z małp nauczyła się myć ziemniaki w wodzie. Pozostałe małpy na tej wyspie szybko podłpały sposób na ziemniaki bez piasku i w niedługim czasie cała wyspa jadła czyste ziemnaczki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że małpy na innych wsypach również zaczęły myć słodkie bulwy. Skąd się tego nauczyły? Naukowcy wysnuli wniosek, że istnieje coś na kształt zbiorowej świadomości gatunkowej. To czego nauczyły się małpy na jednej wyspie stało się oczywiste dla małp tego samego gatunku na innych wyspach. Niezależnie od tego w jakim miejscu znajduje się przedstawiciel danego gatunku rozwija się on i ewoluuje w podobny sposób. Można domniemywać, że wiedza, stan naszej świadomości i rozwoju nie jest przekazywany wyłącznie w genach. Istnieje powiązanie pomiędzy przedstawi...