Przejdź do głównej zawartości

Możesz zmienić świat

Opiszę Wam efekt setnej małpy. Brzmi zabawnie, prawda? 
Historia toczy się w latach pięćdziesiątych. Naukowcy prowadzą badania obserwując grupy małp na japońskich wyspach. Dokarmiają je słodkimi ziemniakami. Jedna z małp nauczyła się myć ziemniaki w wodzie. Pozostałe małpy na tej wyspie szybko podłpały sposób na ziemniaki bez piasku i w niedługim czasie cała wyspa jadła czyste ziemnaczki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że małpy na innych wsypach również zaczęły myć słodkie bulwy. Skąd się tego nauczyły? Naukowcy wysnuli wniosek, że istnieje coś na kształt zbiorowej świadomości gatunkowej. To czego nauczyły się małpy na jednej wyspie stało się oczywiste dla małp tego samego gatunku na innych wyspach. Niezależnie od tego w jakim miejscu znajduje się przedstawiciel danego gatunku rozwija się on i ewoluuje w podobny sposób. Można domniemywać, że wiedza, stan naszej świadomości i rozwoju nie jest przekazywany wyłącznie w genach. Istnieje powiązanie pomiędzy przedstawicielami jednego gatunku, które nie jest materialne. 
Osobiście lubię nazywać to zbiorowym umysłem
Ale po co o ty piszę?
Jak może się to przydać ludzkości?
Codziennie narzekamy na otaczający nas świat, na ilość przemocy i fałszu w naszym życiu.
Zamiast narzekać, powinniśmy skupić się na zmienianiu siebie. 
Nie bez powodu istnieją powiedzenia i przysłowia, że jeżeli chcesz zmienić świat musisz zacząć od zmiany siebie. Nawet jeżeli uważasz, że zbiorowa świadomość to wymysł paranauki to Twój wpływ na obraz naszej rzeczywistości jest ogromny. 
Być może postąpiłeś kiedyś nieuczciwie w stosunku do jakiejś osoby. Ta osoba zła i rozgoryczona Twoim zachowaniem wyżyła się na kolejnej osobie. Być może którejś osobie w tej 'spirali zła' przelała się czara goryczy i  skrzywdziła ona wiele istnień lub samą siebie. Nadal uważasz, że nie było w tym Twojej winy?
Największą głupotą jaką powtarzamy jest stwierdzenie, że jedna osoba nic nie może zmienić. Nie będę się wysilać, bo po co? Jestem tylko jednostką i nie mam wpływu na otaczający mnie świat. 
Masz wpływ!


 Możesz zapoczątkować lawinę dobrych przemian. Możesz też zapoczątkować lawinę nienawiści. Od Ciebie zależy co wybierzesz. 
Wszystko to brzmi banalnie i trywialnie, ale zastanów się. Czy spotkałeś na swojej drodze osobę, która odmieniła Twoje życie przez swoje postępowanie? Czy ten człowiek Cię skrzywdził czy wykazał się miłością w stosunku do Ciebie? Jak wpłynęło to na Twoje życie? Jak wpłynęło to na Twoje podejście do innych ludzi?

Być może jestem naiwna, ale wolę być naiwna niż wpaść w wir złych nawyków.
Zmieńmy ludzkość. Zmieńmy naszą zbiorową świadomość, nasz zbiorowy gatunkowy umysł.
Lepszy świat, pełen miłości i szczęścia jest możliwy. Jedyne osoby, które mogą to zmienić to MY. Nie będzie żadnej rewolucji, nie przyjdzie dyktator, który nakaże nam się miłować. Zmiana naszej rzeczywistości to powolna ewolucja. I zmierza ona, mam nadzieję, w dobrym kierunku. Powolne przemiany społeczne miały już miejsce w naszej historii. Stosunek do kobiet, mniejszości narodowych czy etnicznych, osób o innej orientacji, wyznaniu czy poglądach był kiedyś gorszy. Ludzie masowo się zabijali, toczyli wojny religijne, gnębili jedni drugich.
 Oczywiście dzieje się to i dzisiaj, ale myślę, że nie na taką skalę. Odważnie mogę też stwierdzić, że ludzkość zyskuje świadomość i odnajduje coraz bardziej prawdziwego Boga. Boga, który jest miłością. 
Proszę Cię! Przyczyń się do tworzenia lepszego jutra :) 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nie wyjdę z domu bez makijażu.

Zapewne wiele razy wypowiedziałaś takie zdanie. Nie wyjdę z domu bez makijażu, koniec kropka. Niby wszystko spoko, no bo lubisz się malować, każdy chce się dobrze czuć we własnej skórze i się podobać, ale... No właśnie jest kilka ''ale''. Przede wszystkim każda z nas powinna się zastanowić dlaczego nakłada na twarz makijaż.   1. Czy robię to, bo lubię? 2. Czy robię to, by podobać się innym? 3. Czy uważam, że bez makijażu jestem brzydka? 4. Czy brak makijażu równa się dla mnie z brakiem dbania o siebie? 5. Czy czuje społeczną presję, by nakładać makijaż?   Jeżeli odpowiedziałaś (bądź odpowiedziałeś) ''Tak'' na pytania 2-4 to w mojej opinii musisz zmienić swoje myślenie. Żyjesz dla siebie, a nie innych. Nie ma potrzeby imponowania innym ludziom wyglądem. Ważne, że to Ty znasz swoją wartość i powinnaś czuć się super ze sobą, bez zapewnień obcych. Jeżeli uważasz, że bez makijażu jesteś brzydka/ki to się mylisz. Po prostu twoja twarz ró...

Kto na tym zyskuje?

Kto zyskuje na tym, że nie lubisz swojego ciała, siebie?        Zyskują na tym firmy, które mówią nam, że tylko dzięki ich produktowi będziemy wartościowe, piękne i szczęśliwe. Wielu osobom zdaje się, że osiągając jakiś wygląd w końcu będą mogły zacząć żyć, cieszyć się każdym dniem i znaleźć miłość, spokój i harmonię.  Nienawidzenie własnego ciała nie stwarza szczęścia, osiągnięcie idealnej sylwetki też nie. Twoje życie nie zmieni się nagle o 180 stopni, gdy tylko zrzucisz zbędne 5,10 czy 60 kg. W społeczeństwie, które czerpie zyski z twoich kompleksów, lubienie siebie jest naprawdę aktem buntu! Pozbycie się negatywnych emocji do siebie i innych pozwoli Ci zacząć w końcu żyć!   ❤

Kieruj się miłością

Wiem, że to brzmi idiotycznie. Wiem, że to absurdalne.  Ale kluczem do szczęścia, spełnienia i harmonii ze wszechświatem jest właśnie miłość. Miłość powszechna, do wszystkich. Nie chodzi mi jednak o miłość romantyczną. Mam na myśli miłość do bliźniego, miłość człowieczą płynącą prosto z naszego boskiego pierwiastka, z naszej duszy.  Nastaw się w swoim życiu na miłość do tego świata, nastaw się na wdzięczność za cud życia.  Ostatnimi czasy mam lekki kryzys w budowaniu swojej duchowości. Tonę w negatywnych emocjach, wszędzie dostrzegam zło. Dużo rzeczy mnie denerwuje. Przypomniałam więc sobie o zasadzie miłości. Cierpię, bo zabrakło mi jej ostatnio w życiu. Narzekałam na ludzi, obgadywałam ich, komentowałam, śmiałam się z innych. To wszystko zaczęło się we mnie kłębić. Zdarzyła mi się seria niefortunnych wypadków. Byłam zła i płakałam zastanawiając się dlaczego mam takiego pecha i dlaczego wszechświat mnie nienawidzi.  Zapomniałam. Zapomniałam jakie są powody ...